Olek J. Kowalski
Dolina Zuzanny
Szukam drogi do ciebie
Dolino Zuzanny
oznaczona na mapie
cudownie delikatną linią
uśmiechająca się kształtem cienia
pobliskiej Góry
Wyrywają mi się usta do szczerego Strumienia
twych skupionych myśli
usiłuję całować Powietrze
którego jesteś naczyniem
Gdyby nie Góra
nie istniałabyś
gdyby nie Góra
również odkrywca nie skierowałby w tę stronę swoich kroków
bo na horyzoncie nie widziałby nic
co sugerowałoby twój urok
właśnie w owym miejscu
pod Górą
Dolino schodów zachwytu
wstępujących i krętych
lecz opartych aż o wierzchołek Góry
już bezpiecznych
Mapa — tam gdzie znajduje się symbol twego istnienia
ma dziwne załamanie
nie wynikające bynajmniej z typowego składania mapy
bolesne i trwałe
Nie ujmuje to twemu pięknu
wręcz rodzi się pytanie:
kto mógłby chcieć próbować usiłować zamazać zniszczyć
wskazanie mapy
drogowskaz do ciebie
Przecież nie Góra i nie Strumień, i nie Powietrze
których własnością jesteś
naczyniem jakże drogocennym
Uciążliwe budzenie —
piątek, 2 lipca 2004 r., godz. 2:07