Joanna Kułdo-Huss
Dziki nurt
Patrzysz na wiatr we włosach
Liść
I błękit.
Tak niecodzienny błękit…
Wtulasz myśli w sztywny kołnierz
Lawirujesz między fałszem a obłudą
W poszukiwaniu prawdy,
Którą skryłeś przed sobą
Chyba jeszcze na początku świata.
Nie wiesz
Dlaczego
Uwielbiłeś brak
Morze braku
Ocean braku
Bezmiar braku
Dlaczego łatwiej kochać nic
I nagle coś słyszysz
Coś czujesz
I cała misternie wysysana próżnia
Napełnia się szaleńczą materią wszechrzeczy
Zamierasz
Dech uwiązł ci w piersi
NIE!
„Przepraszam, która godzina?”