Olek J. Kowalski
Kłodzko powrotów
Nie planowałem
aby Kłodzko było moją Mekką
ale chyba stało się tak
i pozostaje mi to przyjąć do wiadomości
Tylko Mekką jakiego rodzaju?
Dwukrotnie już wracałem
na Plac
gdzie ubiegłej zimy przyszło mi szukać
pod zwałami śniegu
jego franciszkańskiego przesłania
Dwukrotnie też wracałem
na Żelazny Most
który wypomina mi moje eksperymenty
z alchemią owoców
Może o kant stołu
należałoby rozbić
moje rozważania
lecz nie
bo Kłodzko stało się dla mnie tym
czym Malbork nigdy nie stał się dla Kanta —
Przekroczyłem próg
domu
otworzyłem drzwi
na świat
Który dla Ciebie jest domem
I mam nadzieję
odkryć wiele więcej
niż tylko dawno odkryte miejsce
Ja chcę je odkryć nie dla samego odkrycia
ale dla zamieszkania
dla stania się jego częścią
elementem krajobrazu
charakterystycznym punktem
bez którego miejsce to nie będzie już takie samo
Pragnę wyjechać z Królewca
chociaż jeszcze doń nie dotarłem
pragnę wrócić do Kłodzka
Wrocław \ Gajowice, po ciemku —
środa, 15 października 2003 r., godz. 2:09