Joanna Kułdo-Huss
Okna i widoki
Gdzieś w górach
Na miarę aniołów…
Jestem szczęśliwa.
I jestem zrozpaczona
Gdy tylko pomyślę o powrocie do domu
Mam dosyć pełnego chamstwa
I pogardy
Drętwoty
I marazmu
Miasta.
Mojego miasta.
Po co mi okno w domu
Kiedy pole mojego widzenia
Ogranicza się również do takich
Samych
Okien?
Po co mi spacer
Gdy idąc labiryntem ulic
Chodników
Bloków
Czuję się tak samo
Jak w ciasnym korytarzu mieszkania?
Czy ludzie mają rację
Planując okna swego pokoju
Tam
Gdzie ich nie ma?
Gdzieś w górach
Na miarę aniołów…
Odpowie mi wiatr.