Strona główna

Poezja?

Akt strzelisty
Być nad mieć
Chcę abyś mówiła
Ciemna noc zmyślona
Cóż prócz cynizmu?
Czasami
Do przyjaciół Apologetów (nieśmiały głos zza kotary)
Dolina Zuzanny
Dziękuję
Dziki nurt
Egzystencja
Grządki Hiobowe
Jak mi jest
Kiedy jesteś
Kłodzko powrotów
Kropla
Łudzisz się
Marchewka
Modlitwa
Moja radość
Moje twoje włosy
My
Na koniec Papieskiej Paschy
Na szczycie świata
Nad przepaścią
Nagrywasz mnie
Najskrytsze marzenia
Nie wiem
Oblubienica Wiatru
Okna i widoki
Osiem minut później
Piszę do Ciebie
Pragnienie
Prawda o mnie
Pukanie
Pukanie II
Punkt odniesienia
Pustynia pustki. Nadzieja jak wektor
Słońce na szosie
Spieszy się czas
Szelest nylonowych worków
Śródnocne niebo
Świat moich wspomnień
Taka stara
Teoria względności mądrości
To
Twoja młodość
Wiara w tęczę
Wiecznie nieobecnym być
Wola
Wszystko i nic
Zabijam się
Zaczarowałem owoc
Założyłeś maskę
Zapach zimy
Zasnąć chciałbym
Zimno tu
Znowu cię spotkałem

Kontakt

Google

 

Reklama


Olek J. Kowalski
Nagrywasz mnie

Nagrywasz mnie
dla zabawy
dla potomnych
dla namiętności

Lubię się z siebie śmiać
chociaż wolę w samotności
cenię sobie taką intymną zabawę

Chciałbym
aby potomni mieli ze mnie jakiś pożytek
ale po dwudziestu ośmiu okrążeniach
ani nie zebrałem żadnych specjalnych laurów
ani potomni nie są mi mniej obcy

Twojej namiętności natomiast się nieco obawiam
i z drżeniem oczekuję
na moment Twego dotyku —

Ale oczekuję!

Jeśli mnie nagrywasz, to
każde moje słowo
zostaje zarejestrowane
stenogram z życia

Zrobiło się jurydycznie
więc zapuszczę linię obrony

Mówisz, że kiedy proszę o wybaczenie
zapominasz
ale czy to możliwe
że zapis kasujesz?

Nagrywasz mnie
czy aby wszystko i dokładnie
i czy sprawiedliwie, po równo
czy lubisz uogólniać?

Nie spłycasz
gwarancją są głębokości Ciebie samego
więc może z kolei jesteś zbyt drobiazgowy małostkowy —

Mówisz tak mądrze
i dotkliwie szczerze
że topisz lód
z którego składam się w osiemdziesięciu procentach

Wpadnę w porywy Twych myśli
uniosą mnie jak rzeka
tam gdzie chcesz
dopóki / jeśli nie znajdę sobie wygodnej mielizny

Nagrywasz mnie
podsuwasz swój mikrofon blisko moich ust
nie mikrofon jest ważny
lecz Twa dłoń

Łaska
bycia słuchanym
i nawet nagrywanym
zmiksujesz mnie potem
z kim?

Łagodną dłonią chwytasz mój głos
oczekujesz, że coś wydobędę z siebie
gdy Ty tak jawnie
koncentrujesz się na mnie

Nagrywasz mnie
ze spokojem inżyniera dźwięku
posłuchamy tego razem przed zaśnięciem


Uciążliwe budzenie — poniedziałek wieczorem, 28 czerwca 2004 r.

 

Reklamy

© 2001–2008 by Szum.pl