Olek J. Kowalski
Słońce na szosie
Słońce beze mnie
zachodzi na szosie
tak daleko
zniosło mnie
od dróg mej wolności
Słońce beze mnie
w czerwonej poświacie
Siedzę za biurkiem
dokonując obliczeń
niepotrzebne śmieci
marnuję papier
Słońca promienie
zapalają się we mnie
Chcę na szosę
łykać kurz i skwar
gdzie błękit nieba
i rozległe przestrzenie
Słońce ucieka
nie dogonię go dzisiaj
Jeszcze jest szansa
marzeniami rzucę
lecz nie dolecą
dzisiaj się spóźniłem
Słońce już zaszło
jutro też jest dzień.